Bezpieczeństwo finansowe!

Bezpieczeństwo finansowe!

Autor: Andrzej Spuła Sierpień 22, 2018
Andrzej Spuła zdjecie

„Każdy z nas odczuwa potrzebę bezpieczeństwa finansowego. jak ją sobie zapewnić i jak wiele zależy od nas samych – o tym warto  porozmawiać z doradcą finansowym.” Andrzej Spuła

Jednym z podstawowych pragnień według twórcy piramidy potrzeb – Maslowa, jest potrzeba bezpieczeństwa. Każdy człowiek chce się czuć bezpiecznie, jednak poczucie bezpieczeństwa jest przez nas traktowane bardzo indywidualnie. Dla jednych oznacza ono trwałą i stabilną rodzinę, dla innych zdrowie, jednak dla bardzo wielu z nas bardzo ważne jest poczucie bezpieczeństwa finansowego.

Pragniemy zewnętrznych oznak bezpieczeństwa – pełnego konta, dobrego samochodu, ładnego domu, ale też komfortu psychicznego wynikającego z posiadanego, zaoszczędzonego kapitału. Stabilizacja finansowa gwarantuje nam bezpieczeństwo prawie na każdym innym polu. I to my sami umiemy je sobie zapewnić, a tym samym budować wewnętrzną pewność siebie. Nikt nie zrobi tego zamiast nas – ani szef, ani firma, w której pracujemy. Aby zapewnić sobie bezpieczeństwo finansowe, potrzebujemy nie tyle dużego wysiłku, ile raczej determinacji, konsekwencji i systematyczności.

WPŁYŃ NA SIEBIE A WPŁYNIESZ NA INNYCH

Wielu liderów, gdy widzi, że nie jest w stanie zmienić innych lub otoczenia, zaczyna od zmiany samych siebie, bo to najłatwiejsze i najefektywniejsze. Działają tak nie tylko charyzmatyczni przedsiębiorcy i prezesi olbrzymich spółek – może tak postąpić każdy. Spróbujmy i my. Jeśli bierzemy odpowiedzialność za swoje życie, łatwiej jest stawiać wymagania, negocjować warunki, godzić się z kolejami losu, bo nie drżymy o bezpieczeństwo każdego dnia, tylko walczymy o siebie, o swoją pozycję.

NIEZALEŻNOŚĆ FINANSOWA

Być niezależnym finansowo znaczy, że będziemy mogli sobie pozwolić na przeżycie na przykład 12 miesięcy na dobrym poziomie pomimo utraty pracy lub zdrowia. Jeśli chodzimy do pracy tylko po to, by spłacać kredyt i opłacać rachunki, to nie mamy komfortu – stresujemy się i często wypalamy. Z każdym dniem nasze podstawowe wydatki rosną. Pojawiają się kuszące nas nowsze modele samochodów, telewizorów, fajniejsze wakacje. Standard życia nas dręczy, chcemy go podwyższać, ale nas nie stać, co nas stresuje. Człowiek jest tak skonstruowany, że nie może sobie odmówić przyjemności i będzie się zamęczał, by zarobić na coś lepszego, niż ma do tej pory. Napędzamy koło wydatków, a nie zmienimy swojego stylu pozyskiwania i wydawania pieniędzy. Warto się nad tym poważnie zastanowić.

ZMIEŃMY SPOSÓB MYŚLENIA

W Polsce bardzo trudno przeprowadza się zmiany. Jesteśmy tradycjonalistami i mamy naturalną obawę przed zmianami. Ponadto znamy i wiemy wszystko, tylko zazwyczaj ciężko jest nam cokolwiek wdrożyć. Żądamy większych pieniędzy, większego bezpieczeństwa, ale nie chcemy, by dbał o nie ktoś inny. Te rolę wzięły na siebie banki, które świetnie na tym zarabiają. Bank nam pozwala dopożyczać na życie, na wydatki, na które nas nie stać i dzięki temu czujemy się bezpieczni, a właśnie o to zawsze w życiu walczymy. Jednak wkrótce znowu jesteśmy nieszczęśliwi i niepewni, bo rosną nasze zadłużenie, stres i wypalenie. Mamy coraz mniej motywacji i energii, by zabiegać o lepszą pozycję. Czas wziąć sprawy w swoje ręce.

WYPŁACAJMY SOBIE PENSJĘ

Możemy zadbać o bezpieczeństwo w prosty sposób. Najlepiej tuż po wpłynięciu pensji na konto odłożyć z niej 10, a najlepiej 20 proc. Za to, że jesteśmy, że wychodzimy codziennie do pracy. To taka nasza pensja za codzienny trud. Można sobie założyć oddzielne konto albo chować do szuflady. Jeśli jednak nie umiemy być systematyczni, a zewsząd czają się pokusy wydawania, można złożyć w banku dyspozycję comiesięcznego oszczędzania. Po jakimś czasie przestaniemy o tym pamiętać, a na oddzielnym rachunku bankowym urośnie przyjemne zabezpieczenie.

Brak pieniędzy nie jest wymówką. Swoje comiesięczne opłaty można zminimalizować. Jeśli bank zobaczy, że zarządzamy własną pensją, na pewno przychyli się do tego, by renegocjować kredyt i zmniejszyć raty, rozkładając je na dłuższy okres. A my je spłacimy tą oszczędnościową nadwyżką z oddzielnego konta. Gdy już mamy zabezpieczenie, możemy się zastanowić nad swoimi priorytetami w życiu, w domu i pracy. Możemy je odpowiednio ułożyć i działać według nich, a nie według zrządzenia losu. Od kiedy będziemy umieli finansowo zarządzać własnym życiem, pokusa jeszcze większych pieniędzy będzie rosła. Następnym krokiem stanie się umiejętne, inteligentne inwestowanie.

Podziel się z innymi cenną wiedzą

Leave a Comment